in

Myślała, że jej pies jest cały pogryziony. Gdy weterynarz przyjrzał mu się bliżej, natychmiast powiadomił policję

Jest wielu ludzi, którzy nigdy nie powinni mieć prawa do posiadania zwierząt lub nawet przebywania w ich pobliżu.

Wiosną tego roku Hayden Howard zauważyła, że coś jest nie tak z jej psem. Angielski Mastif o imieniu Jackson bawił się w najlepsze na podwórku. Gdy kobieta zawołała go, by wrócił do domu, wyglądał jakby był cały pokryty ugryzieniami po jakichś owadach.

Jednak Jacksona nie pogryzły żadne owady. Hayden przyjrzała się psu z bliska i zdała sobie sprawę, że prawda jest znacznie gorsza.

Pies był w rzeczywistości pokryty dziurami po kulach. Właścicielka natychmiast zawiozła Jacksona do weterynarza. Gdy lekarz go zbadał, znalazł mnóstwo małych pocisków, które zostały wystrzelone z wiatrówki.

„Jeden pod powieką, jeden w uchu, jeden na łapie, dosłownie wszędzie były pociski” – mówi Hayden.

Było ich tyle, że weterynarz musiał ogolić prawie całe futro Jacksona, aby je wyjąć.

Niewinny zwierzak został postrzelony ponad 70 razy! Od razu padły podejrzenia, że strzały pochodziły z pobliskiego podwórka. Policja nie potrzebowało dużo czasu, aby u sąsiadów znaleźć ukrytą broń i kule. Ta rodzina miała już wcześniejsze wyroki za przestępstwa narkotykowe.

Mamy nadzieję, że osoba odpowiedzialna za ten bestialski czyn, dostanie odpowiednio wysoki wyrok i dożywotni zakaz zbliżania się do zwierząt.

Pomimo tak rozległych urazów, Jackson czuje się coraz lepiej. Życzymy mu jak najszybszego powrotu do zdrowia.