in

Jego sierść zamieniła się w twardą skorupę. Ludzie rzucali w niego kamieniami, skazując na powolną śmierć

Ta poruszająca historia dowodzi, że w świecie pełnym znieczulicy są jeszcze osoby z dobrym sercem. Augustus był jeszcze do niedawna bezdomnym, niechcianym przez nikogo, bardzo samotnym psiakiem. Z powodu odrażającego wyglądu był stale przepędzany z ulic miasteczka, po którym się błąkał.

Zamiast pomóc cierpiącemu czworonogowi, mieszkańcy próbowali wygonić go, rzucając w niego kamieniami. W końcu, gdy wydawało się już, że pies jest skazany na pewną śmierć, ktoś postanowił zlitować się nad czworonogiem i zaalarmował o sprawie działaczy Heart of Alabama Save Rescue Adopt. Wolontariusze działający w tej organizacji szybko pojawili się na miejscu, by pomóc niewinnemu stworzeniu.

Gdy odnaleźli psa, okazało się, że choć widzieli już wiele, widok zdecydowanie ich przeraził. To był najgorszy przypadek z jakim się do tej pory spotkali.

Szybko okazało się, że Augustus musi spędzić w lecznicy weterynaryjnej długie tygodnie. Ze względu na swój stan otrzymywał silne antybiotyki.

Dodatkowo, jego sierść zamieniła się w skorupę i wymagała codziennego olejowania po to, aby ją w końcu zmiękczyć. Gdy w końcu po wielu próbach udało się zdjąć twardą warstwę, oczom weterynarzy ukazała się skóra psa, która wyglądała na całkowicie poparzoną.

Stan zwierzęcia nadal był bardzo poważny. By go uratować, trzeba było zaaplikować kolejne dawki kosztownych zastrzyków, a także wykonać szereg zabiegów, w tym na bazie mleczka kokosowego.

Działacze organizacji, która zaopiekowała się psem nie mogli dojść do tego, jaka jest rasa Augustusa. Choć to akurat było najmniej istotną kwestią, gdyż zwierzak miał miłe uosobienie i z ufnością patrzył na swoich wybawicieli. Im więcej sił zyskiwał, tym bardziej manifestował swoją wdzięczność i ufność wobec ludzi. W końcu znalazła się osoba, której ostatecznie skradł serce, i która postanowiła dać mu prawdziwy dom.

Patrząc na jego najnowsze zdjęcia trudno uwierzyć, że to ten sam psiak!

Dziś Augustus ma kochających właścicieli i prawdziwy, dbający o niego dom. A niewiele brakowało, by psina tego nie dożyła. Wystarczyła dobra wola jednej osoby, by los bezdomnego psiaka całkiem się odmienił.