in

Choć w sieci grali wzorowych rodziców, w rzeczywistości zakatowali 4-miesięcznego synka. Jego ciało znaleziono na huśtawce

Zachary Koehn i Cheyanne Harris z amerykańskiego stanu Iowa od lat uchodzili za wzorową parę. Pod koniec kwietnia doczekali się narodzin drugiego dziecka. Wszyscy byli przekonani, że chłopczyk ma się bardzo dobrze. Takie przynajmniej wrażenie sprawiali jego rodzice w mediach społecznościowych.

Po upływie pół roku wiadomo już, że wszystko to było kłamstwem. Zachary i Cheyanne zamienili krótkie życie małego Sterlinga w piekło. Teraz są oskarżeni o zabójstwo. Niestety chłopca już nie ma na świecie…

Po południu 30 sierpnia dyspozytor w pogotowiu odebrał telefon. To Zachary Koehn drżącym głosem wzywał pomoc do swojego domu w Iowa. Gdy pracownicy pogotowia przybyli na miejsce, zastali przerażający widok. Malutki, zaledwie 4-miesięczny chłopiec, leżał martwy w dziecięcej huśtawce. Był zaniedbany i wychudzony.

Tymczasem rodzice Sterlinga zachowywali się dokładnie tak, jak przez wszystkie ostatnie miesiące – grali zatroskanych, kochających rodziców. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że są wstrząśnięci. Cheyanne uparcie twierdziła, że ostatni raz karmiła malucha o 9 rano. Według jej zeznań przez kolejne 2 i pół godziny dziecko miało spać. Gdy o 11.30 wraz z ukochanym chciała sprawdzić co słychać u synka, zauważyli, że malec nie oddycha.

Jednak szybko wyszło na jaw, że wersja rodziców była przerażającym kłamstwem. Prawdę obnażyła sekcja zwłok małego Sterlinga. To ona jednoznacznie wykazała, że chłopiec był niedożywiony, a ponadto przez długi czas nie zmieniano mu pieluszki i go nie myto. Co więcej, w huśtawce, w której znaleźli go ratownicy, leżał pozostawiony sam sobie przynajmniej przez tydzień.

Prokurator nie miał żadnych wątpliwości i po konsultacji z lekarzem postawił parze zarzut morderstwa. Argumentuje to skrajną obojętnością wobec ludzkiego życia i nieudzieleniem maleństwu koniecznej opieki. Co gorsza, na śmierć maleńkiego braciszka musiała patrzeć starsza córka pary morderców.

Zachary i Cheyanne przez cały czas dzielili się w mediach społecznościowych zdjęciami ze swoim dzieckiem i udawali szczęśliwą, troskliwą rodzinę. Cheyanne w zakładce „wykonywana praca” na Facebooku zaznaczyła opcję „pełnoetatowa mama”. W jednym ze swoich wpisów nazwała się też: „mamusią na zawsze”…

Źródło: fakt24.pl