in

Bezdomny mężczyzna poprosił właścicielkę kawiarni o pieniądze. Zamiast tego ofiarowała mu pracę

Wszystko zaczęło się, gdy bezdomny mężczyzna imieniem Marcus wszedł do kawiarni Abi’s, mieszczącej się w Minneapolis.

Marcus podszedł do właścicielki lokalu, Cesii Abigail. Spojrzał jej prosto w oczy i poprosił o pieniądze.

„Dlaczego nie masz pracy? Ja nie dostaję nic za darmo. Chyba o tym wiesz, prawda?” – odpowiedziała Cesia.

Bezdomny odparł, że o pracy marzy od dawna. Praca była tym, czego najbardziej potrzebował. Niestety, ze względu na swoją kryminalną przeszłość nie umiał nigdzie znaleźć zatrudnienia. Mężczyzna musiał pogodzić się z tym faktem i przyzwyczaił się do życia na ulicy.

Opowieść Marcusa trafiła Cesię prosto w serce. Zamiast pouczać Marcusa lub go przegonić, kobieta wpadła na wspaniały pomysł, który wkrótce przerodził się w dobroduszny uczynek.

Cesia Abigail jest dwudziestym z kolei właścicielem kawiarni Abi’s, zlokalizowanej w Minneapolis w stanie Minnesota.

Kobieta długo walczyła o to, by lokal utrzymał swoją działalność. Nie zawsze było jej łatwo.

Kiedy w jej kawiarni pojawił się bezdomny, nieposiadający żadnych perspektyw mężczyzna, wręcz zabolało ją serce. Cesia była przepracowana i tak naprawdę potrzebowała wsparcia, chociaż nie było jej stać na zatrudnienie pomocników.

Na Facebooku Cesia napisała:

„Tego dnia w kawiarni brakowało mi pracowników. Powiedziałam do niego: ‚Chcesz pracować? Mam dla ciebie odpowiednią pracę.’ Wytrzeszczył oczy ze zdumienia, a obraz jego uśmiechniętej twarzy towarzyszył mi do końca dnia. Stwierdził, że zrobi wszystko za trochę pożywienia. Pracuje u mnie już od niemal dwóch tygodni. Marcus jest zawsze na czas. Przychodzi do mnie na dwie godziny, pomaga w zmywaniu naczyń, wynosi śmieci itd. Kiedy mu płacę, kupuje jedzenie, które mamy w naszym menu! Woli za nie płacić – chociaż nie musi – bo w ten sposób dobrze czuje się sam ze sobą.”

Cesia jest zachwycona przemianą swojego nowego współpracownika:

„Dzięki pracy, którą mu ofiarowałam, Marcus na nowo odnalazł w sobie pewność siebie. Teraz jest zupełnie innym mężczyzną.

Zróbcie dziś coś dobrego dla drugiej osoby. Nie warto oceniać innych po pozorach. Co z tego, że ktoś prosi obcego człowieka o pieniądze? Nie znamy tych ludzi, nie znamy sytuacji, w jakiej się znajdują… Niektórzy bezdomni zasługują na drugą szansę od życia. Bóg dał mi bardzo wiele, dał mi szczęście, którym mogę podzielić się z innymi. Bo niby dlaczego nie?”

To naprawdę inspirująca opowieść. Jeśli też wierzycie, że każdy człowiek zasługuje na drugą szansę, przekażcie historię Marcusa dalej. Niech Waszych znajomym zrobi się cieplej na sercach.

Źródło: newsner.com